Odbiegając trochę od fotografii reklamowej wracam do zdjęć związanych ze ślubnymi – no może nie zupełnie bo to co zobaczycie zazwyczaj ma miejsce po ślubie :) . Zazwyczaj bo zdarzają się wyjątki, mowa tu oczywiście o dzieciach, ale nie takich które biegają skaczą i płaczą. Mam na myśli zdjęcia dzieciątka w brzuchu. Zdjęcia wykonałem dla Asi i Kuby – moich znajomych, którym także fotografowałem ślub )było to jakieś wieki temu i siedem aparatów temu, nie mówiąc już o kilogramach przerzuconych szkieł) – ale to już inna historia. Wracając do brzuszka…

DSC_4313

DSC_4355

chłopiec czy dziewczynka…

DSC_4223

….to się jeszcze okaże

DSC_4379

nieważne co się urodzi – i tak będzie kochane.

DSC_4371

DSC_4288

A na koniec szczęśliwi rodzice…

DSC_4164_4

…którym 6 dni po zdjęciach urodziła się mała Alicja.

Jak co roku przed świętami Bożego Narodzenia w klubie Gryfit organizowane są zawody siłowe – parę lat temu sam brałem w nich udział ale patrząc jaka teraz jest konkurencja teraz to bym się wstydził pokazać. W tym roku organizatorzy przeszli samych siebie. Poziom był taki, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia – 220 kg na klatce. Uczestników też było dużo więcej i to w różnych kategoriach, począwszy od kobiet, poprzez młodzików, młodzież, seniorów na weteranach kończąc. Kto był to widział kto nie był niech żałuje i choć w kilku zdjęciach poniżej zobaczy, że warto na te zawody chodzić nawet jako kibic.

Zawody rozpoczyna jak zwykle przemówienie Michała jak a w drugiej kolejności pan Witka – nie mógłbym pominąć tej wzniosłej chwili.

1

2

Zmagania rozpoczęły kobiety – jak zwykle zresztą, było ich trzy, tak jak rok temu.

3

5

6

Jak zwykle bacznie wszystko obserwuje komisja, mam jednak wrażenie, że wyniki mogły być ustawione bo komisja została zdominowana przez rodzinę Michała :)

4

Ten wniosek wysnułem też dlatego, że już w połowie zawodów wypełniane były dyplomy

13

Następnie przyszła kolej na mężczyzn – trzeba przyznać, że oni trochę inaczej przygotowują się do wyciskania :)

7

8

W tym roku w zawodach uczestniczyli także zawodnicy z innych klubów, tak więc konkurencja była większa i ciężary też,

9

jednym się udawało wycisnąć….

10

innym nie, ale nad bezpieczeństwem czuwali porządkowi – i dzięki nim nikomu się nic nie stało.

11

Mimo moich wątpliwości odnośnie ustawianych wyników po przejrzeniu tabeli zostałem przekonany o poprawności wyników :)

12

A oto i zwycięzcy zawodów w kategorii senior – szczególnie dla Łukasza K – 220 kg brawo.

14

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z pleneru Oli i Łukasza. Pary której rodzice mieszkają od siebie dosłownie 2 posesje dalej. Tak sobie myślę, że to fajnie bo jak przyjadą do rodziców i będzie kiepski obiad to zawsze można pójść do drugich – może będzie coś lepszego :) Miłego oglądania

OL01

OL02

OL03

OL04

OL05

OL07

OL08

OL09

OL10

OL11

OL13

OL14

OL16

OL17

OL18

OL19

OL20

7 sierpnia miałem okazję fotografować ślub w Dęblinie – ślub Magdy i Marcina. Młodzi do kościoła podjechali karocą – a szkoda bo Marcin miał ochotę przyjechać jego cacuszkiem z drugiej wojny światowej. Niestety Magda się nie zgodziła, ale przyjechał nim przynajmniej na sesję plenerową.

MM1

MM2

Po leśnym spacerze z karabinem czas ruszyć dalej, ale motor …. :(

MM3

Zacytuje tu słowa Kubiakowej z Alternatywy 4 …długo się będziesz jeszcze z tym guzdrał …. które wspaniale pasują do sytuacji

MM4

MM5

I pojechali … tak daleko jechali, aż do Ameryki trafili :)

MM7

i Magda znalazła swoje miejsce między Theodorem Rooseveltem a Abrahamem Lincolnem

MM6

A na koniec jeszcze jeden kadr z kościoła św. Piusa V w Dęblinie – dosyć nowy kościół – mnie się bardzo podobał. Moje oczy widziały wnętrze po południu, ale miejscowi powiadają, że rankiem jak wstaje słońce jest jeszcze piękniejszy. Muszę tam się jeszcze kiedyś wybrać.

MM8

Zawsze byłem pod wrażeniem jak kiedyś bez pomocy dźwigów i ciężkiego sprzętu budowali tak wielki kościoły i zawsze wzdycham gdy mam okazję fotografować w takim miejscu. Do tej pory najbardziej podobał mi się kościół w Lubartowie – bogato złocony ołtarz – piękne rzeźby ale ostatnio miałem okazję fotografować w Rykach. Kościół ogromny, tak długi że idąc od wejścia do ołtarza można by tą drogę pokonać rowerem. W tym oto kościele 15 maja ślub mieli Anna i Andrzej – i właśnie z ich ślubu zamieściłem kilka kadrów.

IMG_031

IMG_032

IMG_037

IMG_045

IMG_048

IMG_056

IMG_089

IMG_100

IMG_108

IMG_120

IMG_136

IMG_137

Także w tym przypadku Nikon 24 w połączeniu z Nikonem D700 oraz zamiennie obiektywy 50 F1.4 i 85 F1.4 (tu mogłem się nim spokojnie bawić bo kościół wielki) są podstawowymi narzędziami pracy. Trzeba tylko uważać z głębią aby nie przesadzić bo na przysłonie F1.4 to jeden policzek jest ostry a drugi już nie :)

Kolejna rodzina miała sesję w pamiętny tragiczny 10 kwietnia – szok dla polski szok dla całego świata – i ja byłem w szoku, ale Maja i Gabrysia pozwoliły mi się jakoś pozbierać, uciec myślami od tragedii i chociaż chwilowo zapomnieć. Trudno się dziwić, dziewczyny na sesji bawiły się wyśmienicie i zupełnie zapomniały, że są na sesji. Majce tak się podobało, że wcale nie chciała wychodzić. Efekty pracy poniżej.

IMG13

IMG30

Majka pozowała, pozowała i …..

IMG07 (2)

nie bardzo chciała ustąpić miejsca siostrze.

IMG01

Ale bardzo chciała aby Gabrysia do niej dołączyła, udało mi się zrobić kilka ujęć takich słodkich, ale największy…

IMG40

ubaw dziewczyny miały przedrzeźniając fotografa :)

IMG51

Aż mamusię musiałem prosić o pomoc :) )

IMG54

Tego dnia miałem bardzo pracowity dzień, oprócz miłych dziewczynek odwiedzili mnie dwaj bracia. Kacper niby wygląda normalnie

IMG24

ale to tylko pozory, poniżej prawdziwe oblicze – agent 007 ma godnego następcę :)

IMG03

i jego brat karateka

IMG35

Oczywiście nie przybyli sami, grunt to mieć klawego tatę.

IMG07

IMG11

Na początku zaczęło się spokojnie, ale potem działo się – oj działo – dobrze, że ściany stoją na miejscu. A co się działo – zobaczcie sami

IMG14

IMG37