Jak co roku przed świętami Bożego Narodzenia w klubie Gryfit organizowane są zawody siłowe – parę lat temu sam brałem w nich udział ale patrząc jaka teraz jest konkurencja teraz to bym się wstydził pokazać. W tym roku organizatorzy przeszli samych siebie. Poziom był taki, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia – 220 kg na klatce. Uczestników też było dużo więcej i to w różnych kategoriach, począwszy od kobiet, poprzez młodzików, młodzież, seniorów na weteranach kończąc. Kto był to widział kto nie był niech żałuje i choć w kilku zdjęciach poniżej zobaczy, że warto na te zawody chodzić nawet jako kibic.

Zawody rozpoczyna jak zwykle przemówienie Michała jak a w drugiej kolejności pan Witka – nie mógłbym pominąć tej wzniosłej chwili.

1

2

Zmagania rozpoczęły kobiety – jak zwykle zresztą, było ich trzy, tak jak rok temu.

3

5

6

Jak zwykle bacznie wszystko obserwuje komisja, mam jednak wrażenie, że wyniki mogły być ustawione bo komisja została zdominowana przez rodzinę Michała :)

4

Ten wniosek wysnułem też dlatego, że już w połowie zawodów wypełniane były dyplomy

13

Następnie przyszła kolej na mężczyzn – trzeba przyznać, że oni trochę inaczej przygotowują się do wyciskania :)

7

8

W tym roku w zawodach uczestniczyli także zawodnicy z innych klubów, tak więc konkurencja była większa i ciężary też,

9

jednym się udawało wycisnąć….

10

innym nie, ale nad bezpieczeństwem czuwali porządkowi – i dzięki nim nikomu się nic nie stało.

11

Mimo moich wątpliwości odnośnie ustawianych wyników po przejrzeniu tabeli zostałem przekonany o poprawności wyników :)

12

A oto i zwycięzcy zawodów w kategorii senior – szczególnie dla Łukasza K – 220 kg brawo.

14

Zawsze byłem pod wrażeniem jak kiedyś bez pomocy dźwigów i ciężkiego sprzętu budowali tak wielki kościoły i zawsze wzdycham gdy mam okazję fotografować w takim miejscu. Do tej pory najbardziej podobał mi się kościół w Lubartowie – bogato złocony ołtarz – piękne rzeźby ale ostatnio miałem okazję fotografować w Rykach. Kościół ogromny, tak długi że idąc od wejścia do ołtarza można by tą drogę pokonać rowerem. W tym oto kościele 15 maja ślub mieli Anna i Andrzej – i właśnie z ich ślubu zamieściłem kilka kadrów.

IMG_031

IMG_032

IMG_037

IMG_045

IMG_048

IMG_056

IMG_089

IMG_100

IMG_108

IMG_120

IMG_136

IMG_137

Także w tym przypadku Nikon 24 w połączeniu z Nikonem D700 oraz zamiennie obiektywy 50 F1.4 i 85 F1.4 (tu mogłem się nim spokojnie bawić bo kościół wielki) są podstawowymi narzędziami pracy. Trzeba tylko uważać z głębią aby nie przesadzić bo na przysłonie F1.4 to jeden policzek jest ostry a drugi już nie :)

Kazimierz Dolny, mała malownicza miejscowość położona nad Wisłą w województwie lubelskim, przez niektórych uwielbiana a przez niektórych niedoceniana. Przecież to „tylko” rynek studnia i mnóstwo turystów. Ale wystarczy przyjechać tu poza weekendem, pospacerować i Kazimierz Dolny można odkryć na nowo. Jest także mnóstwo miejsc gdzie można się zatrzymać, zaczynając od małych kwater a kończąc na czterogwiazdkowym Królu Kazimierzu. Hotel ten to jedno z ulubionych miejsc wybieranych na sympozja i konferencje. A konferencja to wiadomo, od rana ciężka praca, wykłady a wieczorem zazwyczaj jakaś atrakcja – tym razem gościem hotelu był Stanisław Sojka. Może nie ma wyglądu modela ale „na miły bóg” jaki on ma głos. Poniżej krótka relacja – niestety tym razem żałuje, że zarejestrowałem tylko zdjęcia.

sojka01

sojka02

sojka05